Szukaj
Kalendarz
    Czerwiec 2017
    P W Ś C P S N
    « Lis    
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    2627282930  
Operacje plastyczne
    Każdy chce wyglądać pięknie i pociągająco i tyczy się to już nie tylko pań, ale również panów, którzy coraz częściej decydują się na różne kuracje zdrowotne i estetyczne, żeby tylko lepiej wyglądać. To jedna z przyczyn, dla której w Polsce tak szybko i tak prężnie rozwija się medycyna estetyczna i dla której Polacy tak chętnie poddają się różnym zabiegom upiększającym. Niektóre z nich z medycznego punktu widzenia mogą być nawet bardzo niebezpieczne, zwłaszcza gdy wiążą się z zabiegiem operacyjnym, czyli inwazyjnym modyfikowaniem czyjegoś wyglądu. Są oczywiście takie techniki medycyny estetycznej, które nie wymagają zaangażowania operacyjnego czy farmaceutycznego. Chodzi tu głównie o stosowanie różnych kremów i maści na bazie przeróżnych ziół albo biopierwiastków, które wpływają pozytywnie na organizm i jednocześnie nie powodują u niego wyniszczeń od środka. Takie kuracje estetyczne nazywane są w medycynie działaniami nieinwazyjnymi i bardzo często są nawet polecane przez lekarzy dermatologów. Ponieważ jednak cała medycyna – nie tylko estetyczna i nie tylko związana z branżą kosmetyczną – wciąż się rozwija i ewoluuje, bardzo prawdopodobne, że w ciągu kolejnych kilkunastu lat lekarze opracują jeszcze inne metody skutecznego zmieniania i upiększania wyglądu.

    Chodzi przede wszystkim o wyeliminowanie z medycyny estetycznej różnego rodzaj operacji i zabiegów operacyjnych, które mogą mieć negatywny wpływ na organizm i choć z pozoru dają pozytywne efekty (polepszenie wyglądu), to na dłuższą metę okazują się bardzo groźne. Tak jest na przykład w przypadku niegroźnego wedle opinii publicznej botoksu, zwanego medycznie jadem kiełbasianym. Jego działanie na skórę, wygładzanie zmarszczek i odmładzanie jej jest widoczne praktycznie od razu, zwłaszcza gdy zabieg ten wykona profesjonalny lekarz. Jednak jeśli są one stale ponawiane i regularnie powtarzane, organizm zaczyna bardzo negatywnie reagować na ten związek chemiczny, co często prowadzi do wyjątkowo niebezpiecznych powikłań zdrowotnych.

Człowiek a choroby

Przede wszystkim wcale nie zmienił się sam człowiek, który jak przed wiekami, tak i dziś jedzenie uważa za źródło przyjemności i z tego punktu widzenia je traktuje. Cóż mówić mu o chorobach, o starzeniu się, niedołęstwie i śmierci, gdy on jak ów komisarz policji w nowelce „pragnie umrzeć”, byle tylko zakosztować przed tym wszystkich rozkoszy. Gdy jednak ta śmierć istotnie stanie już we drzwiach, zapomina, że ją sam ściągnął i wzywa na ratunek lekarza, złorzecząc, że medycyna nic nie wie i nie potrafi. Każdy, kto choć trochę zna się na dietetyce, wie, że nasze codzienne pożywienie może zarówno skutecznie leczyć, jak i zabijać — tylko, oczywiście, nie od razu. Owa podstępna żona z nowelki „Przekroju” istotnie popełniła na swym mężu zbrodnię z premedytacją, ale prawdziwą przyczyną śmierci była jego żądza użycia, którą ona tylko umiejętnie wykorzystała. Z punktu widzenia tego męża była idealną żoną. Żeby ją móc skazać, trzeba by najpierw napiętnować jako zabójczynie wszystkie te gospodynie, żony i matki, które co dzień systematycznie zatruwają swych domowników i rujnują ich zdrowie w głębokim przekonaniu, że czynią wszystko dla ich dobra. Od lekarza wymaga się męczących studiów i dyplomu, znachorów się ściga, a czymże jest w rezultacie sporadyczna szkoda, którą może wyrządzić lekarz czy znachor, w porównaniu z ogromem szkody, jaką wyrządza dzień po dniu cała ta niezliczona armia kobiet, trzymających w swym ręku zdrowie społeczeństwa bez najmniejszego przeszkolenia i naukowego przygotowania do takiej funkcji.