Szukaj
Kalendarz
    Kwiecień 2013
    P W Ś C P S N
    « Mar   Sie »
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    2930  
Operacje plastyczne
    Każdy chce wyglądać pięknie i pociągająco i tyczy się to już nie tylko pań, ale również panów, którzy coraz częściej decydują się na różne kuracje zdrowotne i estetyczne, żeby tylko lepiej wyglądać. To jedna z przyczyn, dla której w Polsce tak szybko i tak prężnie rozwija się medycyna estetyczna i dla której Polacy tak chętnie poddają się różnym zabiegom upiększającym. Niektóre z nich z medycznego punktu widzenia mogą być nawet bardzo niebezpieczne, zwłaszcza gdy wiążą się z zabiegiem operacyjnym, czyli inwazyjnym modyfikowaniem czyjegoś wyglądu. Są oczywiście takie techniki medycyny estetycznej, które nie wymagają zaangażowania operacyjnego czy farmaceutycznego. Chodzi tu głównie o stosowanie różnych kremów i maści na bazie przeróżnych ziół albo biopierwiastków, które wpływają pozytywnie na organizm i jednocześnie nie powodują u niego wyniszczeń od środka. Takie kuracje estetyczne nazywane są w medycynie działaniami nieinwazyjnymi i bardzo często są nawet polecane przez lekarzy dermatologów. Ponieważ jednak cała medycyna – nie tylko estetyczna i nie tylko związana z branżą kosmetyczną – wciąż się rozwija i ewoluuje, bardzo prawdopodobne, że w ciągu kolejnych kilkunastu lat lekarze opracują jeszcze inne metody skutecznego zmieniania i upiększania wyglądu.

    Chodzi przede wszystkim o wyeliminowanie z medycyny estetycznej różnego rodzaj operacji i zabiegów operacyjnych, które mogą mieć negatywny wpływ na organizm i choć z pozoru dają pozytywne efekty (polepszenie wyglądu), to na dłuższą metę okazują się bardzo groźne. Tak jest na przykład w przypadku niegroźnego wedle opinii publicznej botoksu, zwanego medycznie jadem kiełbasianym. Jego działanie na skórę, wygładzanie zmarszczek i odmładzanie jej jest widoczne praktycznie od razu, zwłaszcza gdy zabieg ten wykona profesjonalny lekarz. Jednak jeśli są one stale ponawiane i regularnie powtarzane, organizm zaczyna bardzo negatywnie reagować na ten związek chemiczny, co często prowadzi do wyjątkowo niebezpiecznych powikłań zdrowotnych.

Miesięczne wpisy: Kwiecień 2013

Choroba to nie wyrok śmierci!

Ludzki organizm nigdy nie był dostosowany do stanu zwanego w medycynie chorobą, czyli związanego z nawet najmniejszym zaburzeniem funkcjonowania organizmu lub jednego z jego układów. Tym samym poprzez chorowanie – czy to będzie zwyczajne przeziębienie lub grypa czy też rak lub równie poważna choroba – bardzo silnie osłabiamy nasz organizm i sprawiamy, że zaczyna on nieodpowiednio funkcjonować. Ważne jest wtedy, aby jak najszybciej wyjść ze stanu choroby i z powrotem wejść w stan zdrowia, co jednak nie zawsze jest możliwe do zrealizowania w krótkim czasie, a niekiedy okazuje się nawet zupełnie niemożliwe (jak w przypadku śmiertelnych chorób). Pomocą w powrocie do zdrowia są oczywiście różnego rodzaju leki, farmaceutyki oraz kuracje zalecone przez wykwalifikowanego lekarza.
W żadnym wypadku zapadając na jakąkolwiek chorobę nie można się jej od razu poddawać i sądzić, że jest ona automatycznym wyrokiem śmierci. I to nawet wtedy, gdy mamy do czynienia z poważnymi chorobami typu AIDS, nowotwory czy stwardnienie rozsiane, na które nie ma jeszcze leków ani tym bardziej skutecznych szczepionek. Choroba nie powinna dyktować w naszym życiu warunków, a my nie możemy się jej całkowicie podporządkowywać: nie trzeba automatycznie zmieniać trybu życia, diety, zachowań czy praktykowanych rzeczy. Jeśli przed zachorowaniem biegaliśmy na przykład codziennie kilka kilometrów, to o ile lekarz nam tego kategorycznie nie zabronił, nic nie stoi na przeszkodzie, aby dalej praktykować taką formę aktywności fizycznej. Będzie ona nawet całkiem wskazana, ponieważ dzięki temu można hartować swój organizm i tym samym znacznie podnosić jego odporność. Trzeba też koniecznie pamiętać, że o wiele skuteczniejsze od zwalczania choroby jest jej zapobieganie w postaci różnych działań profilaktycznych. Zaliczać się mogą do nich przede wszystkim zażywane odpowiednie witaminy i suplementy farmaceutyczne, ale również praktykowanie zdrowego i aktywnego trybu życia oraz zoptymalizowanego odżywiania (czyli eliminacja niezdrowych, szkodliwych składników pokarmowych, mających negatywny wpływ na organizm).

Jak uniknąć zachorowania na grypę?

Są choroby, których boimy się ze względu na poważne komplikacje zdrowotne, jakie ze sobą niosą i są takie, których boimy się ze względu na poważne utrudnienie naszego codziennego funkcjonowania. Do tej pierwszej grupy można zaliczyć wszystkie dolegliwości na tle kardiologicznym, neurologicznym, chirurgicznym, internistycznym i każdym innym, wymagającym szybkiej lekarskiej interwencji. Druga grupa to choroby mniej niebezpieczne, ale za to bardzo wykańczające i wyjątkowo dolegliwe, jak zaparcia, biegunki, przeziębienia czy grypy. Nie oznacza to jednak, że takie choroby można zwyczajnie zignorować i nic z nimi nie robić, zwłaszcza gdy utrzymują się przez kilka dni i nie chcą ustąpić. Jednak interwencja medyczna w ich przypadku wygląda zupełnie inaczej niż na przykład przy chorobach nowotworowych czy różnego rodzaju zapaleniach.
Żeby więc nie utrudniać życia ani sobie, ani swojemu otoczeniu, ani lekarzom warto już zawczasu zadbać o profilaktyczne podejście do swojego zdrowia szczególnie w kontekście chronienia się przed grypą. Wbrew pozorom to choroba bardzo specyficzna i dzięki swojej strukturze ulega praktycznie co roku poważnym zmianom. Dlatego trudno z nią walczyć za pomocą szczepionek, które co jakiś czas się zwyczajnie dezaktualizują i należy je stale modyfikować. Z tego powodu szczepienia przeciw grypie należy regularnie powtarzać, a dodatkowo samemu zatroszczyć się o ochronę własnego organizmu, na przykład poprzez zwiększenie przyjmowanej dawki witamin. W okresie zimy, gdy mamy słabszy dostęp do świeżych owoców i warzyw witaminy w nich można zastąpić tabletkami, nie należy jednak całkowicie z nich zrezygnować. Warto również unikać przebywania w pomieszczeniach, w których znajdują się chore osoby – nawet jeśli mają tylko niewielki kaszel albo katar – bo może to być przyczyną złapania przez nas jakiejś poważniejszej infekcji. Trzeba się również ciepło i odpowiednie do pogody ubierać, aby nie przegrzać lub nie wyziębić organizmu oraz regularnie zażywać jakiejś aktywności fizycznej, która bardzo silnie wzmacnia naszą odporność.

Choroby cywilizacyjne XXI wieku

Minęły czasy, gdy jednym z największych zagrożeń medycznych była czarna ospa, czerwonka czy hiszpanka, gdy szkorbut był typowy nawet dla małych dzieci, a leczenie gangreny polegało na owijaniu rany kolejnymi brudnymi szmatami, zamiast ją oczyścić lub zupełnie amputować chorą kończynę. Dzisiaj postęp medycyny zaszedł tak daleko, że lekarze są w stanie operować mózgi, serca i nerwy bez konieczności przeprowadzania wysoce inwazyjnego procesu operacyjnego. Coraz więcej zabiegów wykonuje się laparoskopem lub z użyciem najnowocześniejszych robotów i maszyn, co znacznie zwiększa bezpieczeństwo operacji i pozwala pacjentowi szybciej wrócić po niej do zdrowia.
Jednak mimo tak gwałtownego rozwoju medycyny ludzkość musi zmagać się z innymi chorobami cywilizacyjnymi. Ospa została co prawda całkowicie wyleczona i zlikwidowana, ale zamiast niej mamy teraz do czynienia z czymś o wiele gorszym: z AIDS czy chorobami nowotworowymi, które dla większości osób oznaczają automatyczny wyrok śmierci. Są też takie choroby cywilizacyjne – nazwane tak z racji swojego nieograniczonego teren występowania, który obejmuje cały świat, a same choroby dotykają każdego, bez względu na jego wiek, płeć a nawet kondycje zdrowotną i fizyczną – które nie wiążą się bezpośrednio z ryzykiem śmierci, są jednak nadal bardzo niebezpieczne i oczywiście szkodliwe. Jedną z podstawowych takich chorób jest cukrzyca, na którą choruje już tak duża część społeczeństwa, że przez wielu naukowców jest ona uważana za chorobę o nietypowej strukturze epidemiologicznej. Chociaż cukrzycą nie można się zarazić przez dotyk, krew czy płyny ustrojowe i nie jest ona standardową chorobą genetyczną, to naukowcy i badacze coraz częściej dostrzegają pewne niejasne zależności między osobami choroby a tymi, które dopiero co zachorowały. Zależności te nazywane są grupami podwyższonego ryzyka zachorowalności. Przykładowo jeśli w naszej rodzinie na cukrzycę choruje ojciec, wuj i stryj – ryzyko, że my sami również zachorujemy, znacznie wzrasta.